Kilku z nas lubi się czasami przewietrzyć wskakując po dniu pracy na rower. Podczas takich krótkich ( 50 km ) przejażdżek z tętnem na poziomie bliskim zawałowi serca jest mnóstwo czasu na myślenie (chociaż bywa, że boli …). No i stało się. Na jednym z podjazdów doszliśmy do wniosku, że jest nas dość do zgłoszenia zespołu do startu w jednym z cyklów maratonów MTB rozgrywanych w Polsce. Od pomysłu do realizacji nie było daleko, być może dlatego, że wszyscy zainteresowani sprzyjali sukcesowi tego przedsięwzięcia. Efektem był start w cyklu Mio Fujifilm Bike Maraton 2007 pod dumną nazwą Streamsoft Team. Mogliśmy sprawdzić się w rywalizacji z podobnie jak my pozytywnie zakręconymi, których w prawie każdym starcie było ponad 1000. Były starty udane bardziej, inne trochę mniej. Były pot, krew, łzy i satysfakcja po ukończeniu wyścigu. Wyniki okazały się………., hmm………. być na miarę naszych możliwości. Drużynowo zajęliśmy 24 miejsce w stawce 74 drużyn wstydu więc chyba nie  przynieśliśmy.

Najlepszy z nas ukończył sezon na 16 miejscu w kategorii GIGA M3. Oczywiście w świetle zaistniałych faktów nie możemy spocząć na laurach. W kolejnym sezonie nakreślimy sobie ambitny plan nie do zrealizowania, który rzecz jasna co sił w nogach będziemy starali się zrealizować.

Do zobaczenia na trasach maratonów.